Ciasteczka daktylowe

Moje drugie podejście do daktylowych słodkości. Pierwsze było całkiem udane, ale nie idealne. Tym razem zrezygnowałam z kakao, gdyż ciacha piekę głownie dla córki- a ona za tym smakiem specjalnie nie przepada- o dziwo- czekolada nie jest jej „konikiem” w odróżnieniu od pomidorów, malin, czy choćby łososia:). W związku z tym, że dotarły do mnie eko zakupy- dodałam do ciastek mąki słonecznikowej. Wyszły idealnie słodkie, lekko ..hm..miodowe, z nutą wytrawności gryki. Polecam.

Składniki:

50 g daktyli suszonych

100 ml mleka

jajko

100 g mąki gryczanej

50 g mąki słonecznikowej

50 g masła

szczypta sody oczyszczonej

garść płatków migdałowych

Daktyle namoczyć w gorącym mleku. Jak zmiękną zmiksować blenderem. Dodać masło i dalej miksować. Do tej masy dodać jajo i suche składniki. Wymieszać ręką. Wychodzi dość luźne ciasto. Wykładać je łyżką na papier do pieczenia- wielkość orzecha włoskiego. Wstawić do nagrzanego na 180 C piekarnika i piec około 15-20 min.