Zwow 30- BEAT YOUR BEST! i 60- Abs and Full Body

Jednak nie tak źle z mobilizacją….albo raczej- córka znowu lepiej sypia, z pracy wracam o godzinie 16, a to oznacza, że  tydzień sprzyja treningom.

Wczoraj mój standard – gdy nie wiem który zwow wybrać wybieram 60. Ćwiczenie nietrudne do wykonania- z lekkimi hantlami trening dla początkujących- dokładając co nieco można się zasapać:D Ja  ćwiczenie „4 point punch” zaczynałam od 3 kg na rękę, tera robię z 6 kg- ale czuję, że już przychodzi czas zwiększenie obciążenia.

 

Dziś killer, przywołujący wspomnienia z czasów. kiedy byłam posiadaczką brzucha z tłuszczową oponką, spłaszczonego tyłka i kondycji sięgającej głębokiej depresji. Zwow 30 to zwow 1, tylko wykonany przez Zuzkę o jakieś 5 min szybciej!!!!! Dla kogoś kto z Zuzką nie ćwiczył  5 min wydaje się śmieszną poprawą czasu. Dla mnie to poprawa o lata świetlne- znowu dostałam skrzydeł:) Kiedyś gdy tylko oglądałam zwow 1 od razu byłam spocona. Po jakimś miesiącu bardziej aktywnego życia zrobiłam do niego pierwsze podejście- był dramat. Połowy ćwiczeń nie wykonałam poprawnie. Po kolejnym miesiącu wykonałam- ale  wolniej niż Zuzka- dziś zrobiłam to 5 min szybciej!!!

Zwow 15 i 69- ciężarowe ulubieńce:)

13 sierpnia padło na zwow 15. Często go robię, ale w takim tempie to nigdy mi się nie udało. No zapierniczałam! Czasu nie mam w zwyczaju liczyć, nie mam w zwyczaju przeganiać Zuzki, a tu nagle-  20 s szybciej.

Dziś znowu zdziwko- 69 też ukochana- założyłam na hantle 15 kg – czyli 3 kg więcej niż normalnie. Znowu było szybciej o 25 s. Szok.

Zwow 34- Beg For It To End

W końcu powiało chłodem, na zewnątrz +20 C, w mieszkaniu się przewietrzyło. Można ćwiczyć- tak to rozumiem, zupełnie inna jakość życia:). Dziś wybrałam trening zdecydowanie bardziej siłowy niż cardio. Takie lubię najbardziej- męczę się, pocę, jęczę- ale to diametralnie inne zmęczenie niż podczas wydolnościówek. Kocham ten stan gdy czuję jak mięśnie zaczynają drżeć- a jeszcze bardziej kocham to, że drżą długo po zakończeniu treningu….tak! mogę przyznać, że to tak dobre jak seks:D

Zwow 34 robiłam o dziwo po raz pierwszy. Chyba zawsze rezygnowałam z niego ze względu na te dwa ćwiczenia ze spacerkami;). Dziś w końcu wpadłam na to, że mogę robić wypady, a hantle w ostatnim ćwiczeniu przesuwać dwa razy w jedną stronę, po czym przekręcać się i znowu przeciągać dwa razy w drugą stronę. Tym sposobem w moim  pokoju o powierzchni pokaźnych 17 m2 – dało radę. Tempo jak Zuzki- a nawet robiłam szybciej bo musiałam dokładać i zdejmować talerze do hantli. Swoją drogą muszę w końcu kupić porządny zestaw- żeliwny, z dużym obciążeniem, ze sztangą. Póki co mogę pomarzyć- zostawię to na czas po wakacjach- o pomysł mam- zażyczę sobie taki prezent na 32 urodziny!

A oto zwow.

 

Zwow 2

Z powodów osobistych i niemiłosiernych upałów nie ćwiczyłam od 23 lipca!!! Zgroza!! Tak długiej przerwy od Zuzki jeszcze nie miałam. Dziś w końcu spadł deszcz, na zewnątrz panuje całkiem przyjemny chłodek- niestety w moim mini mieszkaniu jest cały czas sauna. Mimo wszystko wyciągnęłam matę, pootwierałam okna i włączyłam zwow 2. Ostatnio jak go robiłam był lajcik- dziś męczarnia!! Zarówno przez upał jak i spadek formy! Jestem załamana- a zarazem peła werwy do walki o powrót do formy. Wiem że to kwestia tygodnia- ale ja już chcę by ten tydzień minął! A oto mój dzisiejszy kiler;)

Zwow 7- Lets Get Ready

Standardowy wieczór matki pracującej. Godzina 20 dziecko do kąpieli. Godzina 20:20 dziecko je mleko.Okolice godziny 21 dziecko śpi…okolice godziny 22 matka pracująca siedzi spocona z laptopem w ręce.

Zawsze w kość mi daje skakanka. Znaczy powinnam robić jak najwięcej cardio- no ale nie lubię! Cóż poradzić.

I tak zadowolona jestem że w ogóle robię to w tempie Zuzki.

Może kiedyś będę lepsza:D