Zwow 20- Butt Workout

Gdy zaczynałam przygodę z Zuzką doradzono mi by na początek spróbować Zwow 20. Pamiętam jak dziś jak bardzo płakałam gdy robiłam ten trening. Oczywiście ćwiczyłam bardo niedokładnie, technika mocno kulała – jednym słowem dramat. Dziś po 8 miesiącach z Zuzką nadal płaczę gdy go robię- wychodzi na to że z moim „Butt” cały czas nie jest najlepiej:D. Nie polecam tego treningu dla początkujących!

Zwow 51- Tone And Stretch Workout

Przyznaję- obijałam się, PRZEZ bity miesiąc! WSTYDZIOR.

Na rozgrzewkę standardowo był zwow 9. Na dzień drugi po raz pierwszy Zwow 51, a na dzień trzeci zwow 38- to sprawiło, że całe ciało miałam maksymalnie zakwaszone. 2 dni przerwy pomogło. Dziś już mogę chodzić bez bólu nóg.

Długie przerwy w treningach nie są dobre!

Tu zwow 51- fajny, ciekawy, aczkolwiek Mountain Climbers mnie zabiło.

Zwow 30- BEAT YOUR BEST! i 60- Abs and Full Body

Jednak nie tak źle z mobilizacją….albo raczej- córka znowu lepiej sypia, z pracy wracam o godzinie 16, a to oznacza, że  tydzień sprzyja treningom.

Wczoraj mój standard – gdy nie wiem który zwow wybrać wybieram 60. Ćwiczenie nietrudne do wykonania- z lekkimi hantlami trening dla początkujących- dokładając co nieco można się zasapać:D Ja  ćwiczenie „4 point punch” zaczynałam od 3 kg na rękę, tera robię z 6 kg- ale czuję, że już przychodzi czas zwiększenie obciążenia.

 

Dziś killer, przywołujący wspomnienia z czasów. kiedy byłam posiadaczką brzucha z tłuszczową oponką, spłaszczonego tyłka i kondycji sięgającej głębokiej depresji. Zwow 30 to zwow 1, tylko wykonany przez Zuzkę o jakieś 5 min szybciej!!!!! Dla kogoś kto z Zuzką nie ćwiczył  5 min wydaje się śmieszną poprawą czasu. Dla mnie to poprawa o lata świetlne- znowu dostałam skrzydeł:) Kiedyś gdy tylko oglądałam zwow 1 od razu byłam spocona. Po jakimś miesiącu bardziej aktywnego życia zrobiłam do niego pierwsze podejście- był dramat. Połowy ćwiczeń nie wykonałam poprawnie. Po kolejnym miesiącu wykonałam- ale  wolniej niż Zuzka- dziś zrobiłam to 5 min szybciej!!!

Zwow 22- Time Challenge Burpee Special

Na zewnątrz nadal gorąco, duszno i parno- o 20:15 po głowie krążyła myśl „nie dam rady ćwiczyć”. Jednak o 20:30, gdy dziecko już zasnęło, wyjęłam matę i włączyłam zwow 22, o wymownej nazwie burbees special. Robiłam go ostatnio jakieś 2 miesiące temu- wtedy było zbyt ciężko, dziś wręcz odwrotnie. Roztrzaskałam ten zwow- do końca bez oszustwa- z burbees męskimi. Jest moc!