Zupa krem z dyni.

W końcu wrzesień- moja ulubiona pora roku. Czuć już lekki chłodek, wieczory i poranki są rześkie, liście zaczynają zmieniać kolor i nieśmiało opadać na ziemię. W chłodne dni cudownie jest przyjść do domu i ugotować coś rozgrzewającego i aromatycznego. Ta pora roku kojarzy mi się  z dynią:D Dlatego dziś- z okazji 2 września posłałam męża by upolował w warzywniaku ten pomarańczowy smakołyk.

Jako że dziś zrobiło się mocno jesiennie- zupa była z dużym dodatkiem świeżego rozgrzewającego imbiru.

Składniki:

ok kilogramowy kawałek dyni

cebula

marchew

olej kokosowy

sól, pieprz, spory kawałek imbiru

natka pietruszki

migdały do posypania

Wykonanie- banał. Dynię obieramy, usuwamy pestki, kroimy na kwadraty. Obraną i pokrojoną drobno cebulę oraz marchew zeszklić na oleju. Po chwili dodać dynię, zalać 2 l wrzątku i gotować do miękkości. Posolić, popieprzyć. Zblenderować, dodać starty na tarce imbir i nać pietruszki.