A na śniadanie….

Całe lata byłam w szponach diety niskotłuszczowej i niskokaloycznej. Wiecznie myślałam o tym czego nie jeść, a co jeść, w efekcie jadłam zbyt mało- a deficyty kaloryczne zaspokajałam napadami na słodycze. Wiele osób ma problem z wyeliminowaniem cukrów i węglowodanów prostych z diety-po sobie wiem że dzieje się tak z prostej przyczyny- jedząc na śniadanie 300 kcla..za 2 godziny chce się czekolady-czegoś co szybko dostarczy nam energii. Kiedy zaczynamy jeść  śniadanie  o kaloryczność 500-600 – na które składa się porządnej jakości tłuszcz, białko i węglowodany-napady głodu nie mają prawa wystąpić.

Co zatem jem poranną porą- głownie jajka- w postaci omleta lub jajecznicy z warzywami.

 

Dziś przepis na mój ulubiony omlet biszkoptowy:

Składniki:

3 jaja

łyżka mąki ryżowej

łyżka wody

3 łyżki wiórków kokosowych

olej kokosowy do smażenia

jogurt+ owoce na wierzch- takie jak lubimy:)

Przygotowanie:

Ubić białka na sztywno, żółtka ubić z wodą i mąką.Połączyć wszystko razem z dodatkiem wiórków .Smażyć na oleju z dwóch stron na małym ogniu.

Jest to porcja na jedną osobę-oczywiście:).

Ja jadam z bananem – by podbić kaloryczność i dostarczyć sobie porządnej dawki węglowodanów.