Chlebek jaglany

Chleb oczywiście inspirowany przepisem ze „smakoterapii” . Modyfikuję go na przeróżne sposoby. Dodaję najrozmaitsze zioła, przyprawy, czosnek, nawet sok pomidorowy.

Dziś przepis na chlebki mocno ziołowe.

Po pierwsze trzeba ugotować kaszę jaglaną, co wcale takie proste nie jest;) Ja do tego co zrobić by była jak trzeba dochodziłam z miesiąc czasu. Wiele prób kończyło się przegotowaną masą, przypaleniem lub znowu niedogotowaniem.

Sposób na idealną kaszę:

szklanka kaszy

2 szklanki wody

Kaszę prażymy ok 4 min w garnku, co chwila mieszając, jak zapachnie wlać wodę , przykryć i gotować 10 min. Nie mieszać. Po tym czasie woda powinna wchłonąć w kaszę, na powierzchni pojawią się „wulkaniki” które pozbywają się nadmiaru pary. Kaszę zostawić jeszcze pod przykryciem na 5 min, odkryć , zamieszać odparować i gotowe. Kasza powinna być ugotowana na sypko.

OK..jak już mamy kaszę to chlebki robi się w mig.

Składniki:

szklanka ugotowanej kaszy

6 płaskich łyżek mąki gryczanej

jajko

1/4 szklanki wody

2 łyżki oliwy

szczypta papryki, ziół prowansalskich, ząbek czosnku, spora szczypta soli.

Kaszę, mąkę, oliwę, rozgnieciony czosnek i przyprawy wrzucamy do miski. Jajko wbijamy do kubeczka, dolewamy wody (tak żeby było około 1/2 kubka czyli 100 ml)- wlewamy do miski i wszystko blenderujemy na gładko. Piekarnik rozgrzewamy do 180C. Masę (która jest dość gęsta – akurat tak, żeby się dało rozsmarować łyżką) rozkładamy na papierze do pieczenia. Pieczemy około 20-25 min. Po wyjęciu kroimy na kromki.

Idealne na przekąskę, do dipów, hummusu, guacamole. Na które przepisy niebawem:)