Zwow 7- Lets Get Ready

Standardowy wieczór matki pracującej. Godzina 20 dziecko do kąpieli. Godzina 20:20 dziecko je mleko.Okolice godziny 21 dziecko śpi…okolice godziny 22 matka pracująca siedzi spocona z laptopem w ręce.

Zawsze w kość mi daje skakanka. Znaczy powinnam robić jak najwięcej cardio- no ale nie lubię! Cóż poradzić.

I tak zadowolona jestem że w ogóle robię to w tempie Zuzki.

Może kiedyś będę lepsza:D

Co nieco o oleju kokosowym

Olej otrzymuje się z miąższu orzechów palmy kokosowej, który poddany zostaje tłoczeniu i rozgrzaniu. Gdy ma płynną postać jego cechą charakterystyczną jest lekko żółty kolor,  jednak w temperaturze nie przekraczającej dwudziestu pięciu stopni przypomina ścięty tłuszcz o białej barwie.

Ze względu na swoją stałą postać olej nadaje się do smarowania pieczywa, można także z powodzeniem zastąpić nim masło w pieczeniu. Idealny do smażenia w wysokich temperaturach, nie pali się, nie jełczeje. Praktycznie nie zawiera utleniających się kwasów tłuszczowych, dzięki czemu jest bardzo stabilny podczas smażenia w wysokich temperaturach, w odróżnieniu od popularnych u nas olei słonecznikowych, oliwy czy oleju rzepakowego.

Co ciekawe  nie przyczynia się do budowy tkanki tłuszczowej, a wręcz przeciwnie, pobudza przemianę materii i wspomaga ubytek wagi przy nadwadze.

A dlaczego tak się dzieje. Ano dlatego że – nie wszystkie tłuszcze nasycone są sobie równe:).

Oleje i tłuszcze są złożone z cząsteczek zwanych kwasami tłuszczowymi. Olej kokosowy w większości złożony jest ze  średniołańcuchowych  kwasów  tłuszczowych (MCFA), których działanie istotnie różni się od działania długołańcuchowych kwasów tłuszczowych (LCFA) powszechnie występujących w większości produktów spożywczych. Jest to istotne, gdyż nasz organizm metabolizuje poszczególne kwasy tłuszczowe w odmienny sposób. LCFA posiadają duże cząsteczki i nasz organizm trudniej je przyswaja, w większości magazynując je w ciele w postaci tkanki tłuszczowej.
Natomiast MCFA, czyli średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe, mają mniejsze cząsteczki, są lepiej trawione i błyskawicznie przetwarzane w naszym organizmie na energię – podobnie jak węglowodany, tylko bez wzrostu poziomu insuliny. Dlatego rzadko kiedy przekształcają się w tkankę tłuszczowa czy złogi w tętnicach.
Olej kokosowy jest najbogatszym naturalnym źródłem MCFA występującym w  przyrodzie, zawierając ich około 64 procent i jako taki posiada unikalne właściwości prozdrowotne.
Obecnie mówi się, że olej kokosowy może pomóc zoptymalizować wagę. Średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe zawarte w oleju kokosowym (MCFA/MCT)  tak naprawdę przyspieszają nasz metabolizm poprzez wspomaganie organizmu w  przekształcaniu tłuszczu na energię, zamiast odkładaniu go w tkankach, więc w efekcie olej kokosowy pomaga nam uzyskać szczupłą sylwetkę.

Około połowę zawartości oleju stanowi kwas laurynowy, który w organizmie przekształca się w monolauryn Kwas laurynowy występuje w naturze w dużych ilościach tylko w orzechu kokosowym i w mleku matki. Ma on silnie bakteriobójcze i wirusobójcze właściwości, niszczy drobnoustroje pokryte otoczką lipidową (zalicza się do nich m.in. wirus HIV, cytomegalowirus, wirus opryszczki, przeziębienia, a także bakteria Helicobacter pylori, wywołująca wrzody żołądka i nowotwory układu pokarmowego). Kokosy zawierają też kwas kaprylowy, który ma podobne działanie. Zawartość tych dwóch związków sprawia, że olej kokosowy pomaga wzmacniać odporność organizmu, wykazując silne właściwości antybakteryjne, antywirusowe i antygrzybicze. Z kolei na powierzchni skóry antybakteryjne i antywirusowe właściwości kwasu laurynowego sprawiają, że znakomicie nadaje się do zwalczania infekcji, wysypek i egzem, a także przyczynia się do leczenia drobnych skaleczeń i mikrourazów skóry oraz łagodzi świąd i ból po ukąszeniach owadów.

Zawiera także naturalne antyoksydanty, które zwalczają wolne rodniki, spowalniając procesy starzenia się skóry, sprawiając jednocześnie, że staje się ona jędrna i elastyczna. 

Krótko mówiąc MUSISZ mieć olej kokosowy w swojej kuchni:)

Zupa z czerwoną soczewicą

Zupy to najlepszy przyjaciel matki pracującej. Kombinacji smakowych jest milion, czas przygotowania to kwestia obrania warzyw, a gotuje się sama. W efekcie mamy ciepły, zdrowy posiłek na 2-3 dni.

Dziś padło na zupę z czerwonej soczewicy.

Składniki:

200 g soczewicy

mięso:) u mnie dziś 3 pałki z kurczaka

3 łodygi selera naciowego

3 marchewki

kawałek pora

5 ziemniaków

2 papryki żółte

200 ml pulpy pomidorowej

ok. 1,5 litra wody

przyprawy: papryka słodka, kurkuma, pieprz, sól. ziele angielskie, liść laurowy

Wykonanie:

Ugotować wywar na mięsie, z dodatkiem liścia laurowego i ziela. W czasie gotowania obrać i pokroić marchew, pora, seler naciowy, ziemniaki. Dodać do zupy. Gotować pod przykryciem ok 15 min. Po tym czasie dosypać soczewicę, dolać pulpę i dodać paprykę. Dosypać przyprawy. Gotować kolejne 15 min. Na talerzu posypać natką…oraz dodać ugotowane mięso.

Kotleciki z mięsa mielonego i cukinii

Z samego rana naszła mnie ochota na kotlety mielone- ale jakieś inne , aromatyczne i zdrowe. Wycudowałam takie oto smakowite kąski. Dobre na obiad do kaszy gryczanej i po prostu sałatki z pomidorów, dobre na zimno do chleba, dobre same w sobie.

Składniki:

70 dag mięsa mielonego – ja kupiłam dobrej jakości łopatkę wieprzową i zmieliłam

cukinia- taka ok 30 dag

płaska łyżka mąki ryżowej

jajko

łyżeczka musztardy

łyżeczka soli (płaska)

po pół łyżeczki: papryki słodkiej, majeranku,

pieprz do smaku

2 ząbki czosnku

garść posiekanej natki pietruszki

Wykonanie:

Cukinię umyć i razem ze skórką zetrzeć na tarce o grubych oczkach, dodać resztę składników i wyrobić porządnie ręką. Na blachę z piekarnika wyłożyć papier do pieczenia i układać na nim kotleciki. Wstawić do nagrzanego na 220 C -termoobieg piekarnika. Piec do zrumienienia ok 30 min.

Chleb gryczany- oczywiście bezglutenowy

Szybko i na temat. Przepis na mój podstawowy chleb gryczany. Modyfikacje tego przepisu na pewno jeszcze się pojawią:)

Składniki:

400 g mąki gryczanej

100 g zmielonego siemienia lnianego

30 dag drożdży

500 ml ciepłej wody

łyżka soli

łyżeczka cukru

łyżka octu balsamicznego

łyżka oliwy

Wykonanie:

Zrobić zaczyn z drożdży, łyżeczki cukru ok 100 ml wody i łyżki mąki. Odstawić do wyrośnięcia na ok 10 min. Po tym czasie dosypać , dolać resztę składników Wymieszać łyżką i odstawić na ok 10 min. Ciasto jest dość luźne- zupełnie inne niż z mąki pszennej- bo bezglutenowe;). Gdy wyrośnie przełożyć do blachy- keksówki, wysmarowanej olejem kokosowym. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 C na termoobiegu. Piec 50 min.

Ja i córka dopadamy się do niego zaraz po upieczeniu. Na zdjęciu jeszcze gorący:)

 

Moja miłość- ZUZANNA LIGHT:)

W lutym – roku 2013-go obejrzałam się w lustrze i uznałam że wyglądam fatalnie! Brzuch jeszcze po ciążowy, skóra bez jędrności- kondycja zerowa. Wyjście na siłownię czy fitness było dla mnie niewykonalne. Przy rocznym dziecku i pracy na pełny etat- dzień kurczy się błyskawicznie- wstaje jest 7- a za chwilę jest 20- a ja padam na pysk. Co zrobiłam- jak statystyczna Polka zaczęłam ćwiczyć z Ewą . Ch. Po tygodniu skalpela- stwierdziłam ze coś z tą Panią jest nie tak:D… ćwiczenia są nudne- a ja nie mam czasu na 40 min dziennie nudy. Trafiłam na filmiki z krótkimi ćwiczeniami Zuzanny Light. Idealne rozwiązanie- 30 min szybkiego treningu- wykonywanego w domu- super. Zaczęłam. Początki były koślawe, nieporadne- powiedziałbym wręcz że żenujące.

Ale już po miesiącu- zaczęłam zauważać że to działa! Działa jak cholera. I tak sobie z Zuzką ćwiczę już 6 miesiąc. Czasem intensywnie- 6 razy w tygodniu, czasem z braku czasu tylko 3 razy- ale cały czas jest na topie- i cały czas pot leje się ze mnie, a mięśnie na drugi dzień są mocno zakwaszone.

Wiem że Zuzanna to wstęp do treningu siłowego- ale plan jest taki że zabieram się za to od października. Jednak zimową porą mam więcej weny na wprowadzanie nowości:)

Na dzień dzisiejszy planuję mój ukochany ZWOW 15

EDIT.

Godzina 22:05- zwow zrobiony, pot zmyty, czas na posiłek potreningowy. Wszyscy trenujący wiedzą, że to świętość – taka sama jak śniadanie. Co w takim posiłku jest najważniejsze- białko- szybko przyswajalne, czyli w postaci jajek lub mięsa. Do tego oczywiście porcja węgli i szczypta warzyw. Tłuszcz niewskazany. Gdy mam chleb gryczany na takowy posiłek składa się kroma tegoż chleba, 100g mięsa lub ryby+ warzywa…no to lecę jeść:D.

Szybki piątkowy obiad.

 

Każdy mój posiłek musi zawierać odpowiednią ilość białek, tłuszczy i węglowodanów- oczywiście wszystko to ma być najlepszej jakości, nieprzetworzone i w 100% zdrowe.

Moim ukochanym pomysłem na obiad są wszelkiego rodzaje curry. Danie aromatyczne, pyszne, szybkie do wykonania- mogę zrobić cały gar i jeść 2 dni.

Dziś mały eksperyment- curry warzywne ze słodkim ziemniakiem. Podałam z dorszem i ryżem.

CURRY WARZYWNE.

składniki:

1/3 kalafiora

porządna garść fasolki szparagowej- albo i dwie:)

ok 200 g ziemniak słodki (niezbyt duży by w daniu nie przeważy słodki smak)

cebula

duży kawałek imbiru

czosnek

mleko kokosowe (200 ml)

łyżka kolendry, kuminu, kurkumy- sól i pieprz do smaku

olej kokosowy

Do posypania- chili i nać pietruszki.

Przygotowanie:

Cebulę, czosnek, imbir obieramy, kroimy drobno i smażymy na oleju kokosowym. Dodajemy przyprawy utarte w moździerzu. Po chwili dodajemy surowe drobno pokrojone warzywa. Zalewamy mlekiem kokosowym i dusimy do miękkości warzyw. Na koniec solimy i pieprzymy do smaku. Duszenie trwa ok 20 min. Podajemy posypane chili i pietruszką. Koniecznie z dodatkiem białka- w moim przypadku jest to 150 g porcja dorsza oraz węglowodanów- w moim przypadku ryżu. .

A na śniadanie….

Całe lata byłam w szponach diety niskotłuszczowej i niskokaloycznej. Wiecznie myślałam o tym czego nie jeść, a co jeść, w efekcie jadłam zbyt mało- a deficyty kaloryczne zaspokajałam napadami na słodycze. Wiele osób ma problem z wyeliminowaniem cukrów i węglowodanów prostych z diety-po sobie wiem że dzieje się tak z prostej przyczyny- jedząc na śniadanie 300 kcla..za 2 godziny chce się czekolady-czegoś co szybko dostarczy nam energii. Kiedy zaczynamy jeść  śniadanie  o kaloryczność 500-600 – na które składa się porządnej jakości tłuszcz, białko i węglowodany-napady głodu nie mają prawa wystąpić.

Co zatem jem poranną porą- głownie jajka- w postaci omleta lub jajecznicy z warzywami.

 

Dziś przepis na mój ulubiony omlet biszkoptowy:

Składniki:

3 jaja

łyżka mąki ryżowej

łyżka wody

3 łyżki wiórków kokosowych

olej kokosowy do smażenia

jogurt+ owoce na wierzch- takie jak lubimy:)

Przygotowanie:

Ubić białka na sztywno, żółtka ubić z wodą i mąką.Połączyć wszystko razem z dodatkiem wiórków .Smażyć na oleju z dwóch stron na małym ogniu.

Jest to porcja na jedną osobę-oczywiście:).

Ja jadam z bananem – by podbić kaloryczność i dostarczyć sobie porządnej dawki węglowodanów.

 

Pierwsze koty za płoty;)

Witam:)

W końcu zdecydowałam się stworzyć bloga- jego głównym zadaniem jest dzielenie się z Wami moimi pomysłami na szybkie i zdrowe przepisy. W pisaniu dobra nie jestem, dlatego nie będę tu snuć zbyt wielu opowieści o swoim życiu.

Sednem mej egzystencji jest mąż i córka -  a także dieta bezglutenowa – trochę treningu i podróże. Dieta bezglutenowa to wynik nietolerancji córki na owy gluten. Zostałam niejako zmuszona do zainteresowania się tematem- czym są zboża, jak działa białko w nim zawarte i jaki może mieć ono wypływ na nasz organizm.

Po wykluczeniu z diety pszenicy moje ciało funkcjonuje znacznie lepiej- czuję się lżejsza, nie ma wzdęć, zaparć – do tego jem smacznie i odkrywam nowe możliwości kulinarne- z użyciem wszelkiego rodzaju mąk, orzechów. Przepisy zamieszczane na tym blogu będą więc w 100% naturalne, bezglutenowe i szybkie w przygotowaniu- gdyż matka pracująca na pełen etat tego czasu ma zdecydowanie zbyt mało.

Podróżowanie to moja pasja, a zarazem praca. Od lat wysyłam turytów w regiony świata bliższe i dalsze. Siebie póki co tyko w te bliższe, ale czas pewnie to zmieni.

 Na dzień dobry to tyle ode mnie:)